Czy na polskim rynku nieruchomości jest -bańka-

Polski sektor nieruchomości od wielu lat jest częstym tematem ekonomistów, bo nie tak dawno, dekadę temu ceny mieszkań poszybowały w górę o prawie 200 proc. Obawa przed powtórką bańki cenowej stale jest podsycana i przy wszelkich podwyżkach cen od razu pojawiają się spekulację. Jednak analizując obecną sytuację na rynku nieruchomości w Polsce trudno doszukać się owej bańki. Uśredniony koszt za metr niewiele się zmienia w przedziale ostatnich pięciu lat, choć zagrożenie kryzysem stale istnieje, to obecna sytuacja jest całkowicie normalna.

domy

Boom na rynku mieszkaniowy, jaki miał miejsce w 2006 roku, był początkiem szybkiego i dużego wzrostu cen. Każdy kupował mieszkanie, a deweloperzy realizowali rekordową liczbę inwestycji. Zainteresowanie było tak ogromne, że decydowano się nawet na zakup „kawałka ziemi”, gdzie prace budowlane jeszcze się nie rozpoczynały. Banki bezproblemowo udzielały kredytów w szwajcarskiej i polskiej walucie. Osoby, których zdolność kredytowa była znikoma, a czasem nawet jej nie było, również mogły uzyskać pożyczkę i kupić mieszkanie. Jednak w krótki czasie odbiło się to na cenach mieszkań, bo gdy nieruchomość jest towarem równie popularnym i dostępnym jak chleb, cena musi pójść w górę.

Bańka ekonomiczna dotyczy sytuacji, gdy ceny rosną, bo wszyscy tego się spodziewają. A każdy wie, że jak jest pobyt, to i jest podaż. Około 10 lat temu decyzja o zakupie nieruchomości podejmowana jest błyskawicznie, bo każdy mógł sobie pozwolić na nowy lokal mieszkalny. Na duży wzrost cen, nawet kilkadziesiąt procent w ciągu roku, w takiej sytuacji nie trzeba było długo czekać. Obecnie bańka cenowa dotyczy określonych inwestycji czy miast, a nie polskiego rynku nieruchomości. Popularne lokalizacje czy modne osiedla mogą mieć windowane ceny, gdyż zainteresowanie mieszkaniami w takich miejscach jest większe niż przeciętnie. Takie zjawisko w skali mikro jest naturalne i niegroźne.

Co ważne, tempo wzrostu cen przy bańkach nigdy nie zostało określone, dlatego łatwo jest mówić o jej pojawieniu się, gdyż nikt nie może tego jednocześnie potwierdzić czy zanegować. A delikatny wzrost cen w branży nieruchomości często wynika z stosowania ekologicznych rozwiązań budowlanych czy też droższych materiałów, co przekłada się na ostateczną wartość nowej inwestycji. Droższa ziemia budowlana także wpływa na ceny mieszkań, dlatego nie można sugerować się drobny, wzrostem, szczególnie w dużych miastach. Realne pojawienie się banki cenowej wymaga korelacji kilku czynników. Choć zjawisko to tworzy się bez ostrzeżenia, to obecnie ryzyko jego wystąpienia jest bardzo małe. Uzyskanie kredytu hipotecznego wymaga spełnia szeregu wymogów, dlatego mieszkania kupowane są świadomie przez osoby wypłacalne.

Komentowanie wyłączone