Dlaczego ceny nieruchomości tak wzrosły

Posiadanie własnego mieszkania to cel wielu z nas. Jednak ceny, jakie osiągają nieruchomości w dobrych lokalizacjach dużych miasta często utrudniają realizację planu. Kilkanaście lat temu zakup mieszkania nie wiązał się z tak dużym wydatkiem jak to jest obecnie. Ceny nieruchomości zwiększyły się prawie o 200 procent. Taki skok miał bezpośredni wpływ na rozwój branży najmu nieruchomości, gdyż osoby bez zdolności kredytowej nie mają często możliwości na sfinansowanie inwestycji i pozostaje im wynajmowanie mieszkanie.

nowe osiedle

Mało już kto pamięta, że w 2003 roku za metr nieruchomości płaciło się niecałe 1100 zł. Dziś taka cena to marzenie. Choć w mniejszych miejscowościach można już znaleźć mieszkania, gdzie za metr kwadratowy wychodzi około 2500 zł, jednak średnia cena w Polsce to 4 tys. zł. Warszawa, Sopot czy Kraków należy do najdroższych miast, gdyż nowo wybudowane lokale lub te w atrakcyjnych lokalizacjach kosztować mogą blisko 10 tys. zł za mkw. Co daje nawet pół milion złotych za średniej wielkości mieszkanie. Taki koszt pozostaje w zasięgu tylko nielicznych.

Boom mieszkaniowy, który nastąpił w 2006 roku i przyniósł 170 proc. wzrost cen mieszkań związany był łatwością uzyskiwania kredytów hipotecznych, również w frankach. Szybka sprzedaż mieszkań sprawiała, że ceny sukcesywnie były podwyższane i z pułapu 1000 zł za metr, osiągnęły w ciągu trzech lat 3500 zł. Tendencją wzrostową w branży nieruchomości utrzymały rządowe programu "Rodzina na Swoim" oraz „Mieszkanie dla Młodych”, które skierowane był do osób stabilnych finansowych, dla których zakup mieszkania w takiej cenie nie był większą trudnością. W ten sposób trudno oczekiwać, że ceny mieszkań zaczną spadać.

Rynek sprzedaży nieruchomości ściśle jest związany z sektorem kredytów hipotecznych. Wzajemny wpływ decyduje o cenach lokali mieszkalnych oraz dostępności pożyczek bankowych. Analizując sytuację z ostatnich 10 lat może zauważyć, że nagły przypływ kredytów hipotecznych z 20,5 mln zł w 2003 roku do prawie 400 mld w 2016 roku miał bezpośredni wpływ na skalę zjawiska. W latach osiemdziesiątych najem był właściwie niemożliwy, dlatego każdy decydował się na zakup, zwłaszcza że nie było to kłopotliwe. A jak wiadomo popyt zwiększa podaż, więc i ceny zaczęły iść w górę.

Inwestorzy chętniej budowali nowe mieszkania, również indywidualne inwestycje budowlane byłe chętniej realizowane. Przy niższym kredycie podjęcie takiej decyzji nie było trudne. Ponadto wejście do Unii Europejskiej sprawiło, że cudzoziemcy przychylnym okiem spojrzeli na polski rynek nieruchomości, dzięki czemu pojawiło się więcej chętnych na lokale mieszkalne. Wszystkie te czynniki sprawiły, że ceny mieszkań w Polsce cały czas utrzymują się na wysokim poziomie i trudno jest oczekiwać ich nagłego obniżenia do poziomu sprzed 10 lat. Cena kilku tysięcy za metr póki co będzie się utrzymywać.

Komentowanie wyłączone